
Specjalizacja PADI Night
Nurkowanie nocne to zupełnie inny świat - poznaj rafę, gdy budzą się nocne stworzenia.

Zmiana koloru na żywo
Fot. Kora27, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons. Zdjęcie kadrowane.
W skrócie
W rejonie Hurghady spotyka się dwa głowonogi pływające w toni: kalmara rafowego (Sepioteuthis lessoniana) i mątwę faraona (Sepia pharaonis). Kalmary wiszą w szykach po kilka lub kilkanaście osobników tuż pod powierzchnią, często przy linach cumowniczych i pod łodzią, więc bywają widoczne także ze snorkelem. Mątwa trzyma się pojedynczo lub w parach nisko nad piaskiem i głowami koralowymi. Oba gatunki zmieniają barwę w ułamku sekundy dzięki komórkom barwnikowym sterowanym bezpośrednio przez nerwy. Najłatwiej o spotkanie o zmierzchu i podczas nurkowania nocnego. Dla człowieka są niegroźne.
Najczęściej zauważa się je na samym końcu nurkowania. Wisisz na przystanku bezpieczeństwa na pięciu metrach, patrzysz w stronę liny cumowniczej i widzisz rząd półprzezroczystych kształtów ustawionych równo jak samoloty w szyku, wszystkie przodem w tę samą stronę, wszystkie z wielkim okiem zwróconym na ciebie. To kalmary rafowe. Płyniesz w ich stronę, a one cofają się dokładnie o tyle, o ile się zbliżyłeś, bez odwracania się, bo kalmar pływa równie sprawnie w obu kierunkach.
Kalmar rafowy (Sepioteuthis lessoniana) ma płaszcz długości zwykle 15-25 cm i owalną płetwę biegnącą wzdłuż całego ciała, przez co bywa mylony z mątwą. Różnicę widać w zachowaniu: kalmary trzymają się w grupie, w toni, blisko powierzchni. Mątwa faraona (Sepia pharaonis) jest masywniejsza, dorasta do 30-40 cm, ma źrenicę w kształcie litery W i wewnętrzną wapienną płytkę, którą reguluje pływalność podobnie jak nurek jacketem. Szukaj jej pojedynczo lub w parach nisko nad piaszczystymi polanami i u podstawy głów koralowych, gdzie zawisa nieruchomo i udaje fragment rafy.
Oba zwierzęta zmieniają barwę szybciej niż cokolwiek innego na rafie: komórki barwnikowe w ich skórze są sterowane bezpośrednio przez nerwy, więc wzór przeskakuje w ułamku sekundy. Polująca mątwa przepuszcza przez ciało ciemne fale, zaniepokojony kalmar blednie albo ciemnieje w pasy - a wszystko wskazuje na to, że same barw nie rozróżniają. Najlepsza pora to zmierzch i noc, kiedy kalmary podpływają do światła łodzi i latarek, bo ściąga ono drobne ryby. Ich kuzynkę, która zamiast wisieć w toni siedzi w norze, opisujemy na osobnej stronie o ośmiornicach.
Miejsce nurkowania potwierdzamy rano, zależnie od pogody i poziomu grupy.
Wybierz sposób, który pasuje do Twojego doświadczenia.

Nurkowanie nocne to zupełnie inny świat - poznaj rafę, gdy budzą się nocne stworzenia.

Dwa najlepsze miejsca rafowe w jeden dzień. Nurkowanie z łodzi dla certyfikowanych nurków z lunchem i transferem w cenie - uczciwa cena, bez ukrytych kosztów. Wypożyczenie sprzętu 15 €/dzień.

Zobacz kolorową rafę i ryby bez nurkowania z butlą. Idealne dla całej rodziny i osób nienurkujących.
Najczęstsze pytania polskich nurków i turystów.
Oba mają osiem ramion i dwie dłuższe macki chwytne, ale inną budowę i styl życia. Mątwa jest szeroka i spłaszczona, ma wewnątrz wapienną płytkę, falującą płetwę dookoła ciała i źrenicę w kształcie litery W; trzyma się nisko nad dnem, zwykle sama lub w parze. Kalmar jest smuklejszy, zamiast płytki ma cienką, elastyczną „stalówkę” i pływa w grupach w toni. Kalmar rafowy myli, bo ma płetwę jak mątwa - rozstrzyga to, że wisi w szyku pod powierzchnią.
Nie. Oba gatunki są płochliwe i trzymają dystans, a wypuszczany przez nie atrament jest nieszkodliwą zasłoną dymną. Jak wszystkie głowonogi mają twardy dziób, którym mogłyby uszczypnąć kogoś, kto próbowałby je złapać - to kolejny powód, żeby tego nie robić. Nie gonimy ich i nie osaczamy: spokojny nurek, który zawiśnie w miejscu, często doczeka się tego, że zaciekawione zwierzę samo podpłynie bliżej.
Przez cały rok, ale pora dnia ma większe znaczenie niż miesiąc. Największe szanse są późnym popołudniem, o zmierzchu i na nurkowaniu nocnym, kiedy kalmary podchodzą płytko i do światła. W dzień warto patrzeć w toń przy linie cumowniczej na początku i na końcu nurkowania. Pod nawisami i na linach trafiają się też ich jaja - pęki białych, podłużnych kapsuł, których nie dotykamy. Spotkania nie da się zagwarantować.
W jej skórze są tysiące komórek barwnikowych, z których każda to mały woreczek z pigmentem otoczony mięśniami i podłączony bezpośrednio do nerwu. Napięcie mięśni rozciąga woreczek i plamka koloru się pojawia, rozluźnienie ją chowa - trwa to ułamek sekundy. Pod spodem leżą warstwy komórek odbijających światło, które dodają połysk i biel, a mięśnie skóry zmieniają jeszcze jej fakturę. Podobnie kamuflują się ośmiornice, o których piszemy osobno.