Co z rekinami?
W Morzu Czerwonym żyją rekiny, ale w rejonie Hurghady spotyka się je rzadko i są to niemal wyłącznie niewielkie gatunki rafowe. Dla nurka rekreacyjnego nurkującego z przewodnikiem ryzyko jest znikome. Incydenty opisywane w mediach dotyczyły w większości innych rejonów i sytuacji związanych z dokarmianiem zwierząt lub pływaniem przy powierzchni daleko od rafy.
Znacznie częściej problemem są zwierzęta, których po prostu nie wolno dotykać: skrzydlica, skorpena, ryba kamień czy koral ognisty. Zasada jest jedna i wystarcza: niczego nie dotykamy i nie stajemy na dnie.
Po czym poznać bezpieczne centrum nurkowe?
Bezpieczeństwo wynika z procedur, a te da się sprawdzić przed zapłaceniem.
- Dostajesz ankietę medyczną przed nurkowaniem, a nie po.
- Na nurkowaniu próbnym instruktor ma pod opieką jedną lub dwie osoby, nie sześć.
- Odprawa odbywa się w języku, który naprawdę rozumiesz - pod wodą nie ma tłumacza.
- Na łodzi jest tlen, apteczka i radio, a załoga wie, gdzie jest najbliższa komora.
- Nikt nie namawia Cię do zejścia głębiej, niż pozwala Twój certyfikat.
Co jeśli jednak coś się stanie?
W rejonie Hurghady działają komory hiperbaryczne, między innymi w El Gounie, a łodzie nurkowe mają na pokładzie tlen do udzielenia pierwszej pomocy. Najczęstsze dolegliwości po nurkowaniu to jednak nie wypadki dekompresyjne, tylko ból uszu po źle wyrównanym ciśnieniu i odwodnienie.
Na nurkowaniu próbnym ubezpieczenie na czas nurkowania jest w cenie. Certyfikowanym nurkom polecamy własne ubezpieczenie nurkowe: wiele polskich polis turystycznych traktuje nurkowanie jako sport wysokiego ryzyka i wyłącza je, jeśli nie dokupisz rozszerzenia.


