
Codzienne nurkowanie
Dwa najlepsze miejsca rafowe w jeden dzień. Nurkowanie z łodzi dla certyfikowanych nurków z lunchem i transferem w cenie - uczciwa cena, bez ukrytych kosztów. Wypożyczenie sprzętu 15 €/dzień.

Nie ma ich tu - to węgorze wężowe
Fot. autor nieznany, CC0, Wikimedia Commons. Zdjęcie kadrowane.
W skrócie
Nie - w Morzu Czerwonym nie żyją prawdziwe węże morskie (Hydrophiinae). Najbliższe populacje występują w Zatoce Perskiej, Zatoce Omańskiej i dalej w Oceanie Indyjskim, a jako przyczyny ich braku podaje się zwykle wysokie zasolenie oraz wąską, płytką cieśninę Bab al-Mandab, która oddziela Morze Czerwone od oceanu. „Wąż” widziany podczas nurkowania czy snorkelingu w Hurghadzie to niemal zawsze węgorz wężowy, najczęściej pasiasty Myrichthys colubrinus, czasem mała murena. To ryby, nie gady: nie są jadowite, oddychają skrzelami i nie interesują się ludźmi. Spotykamy je okazjonalnie przez cały rok na płytkim piasku.
Co jakiś czas ktoś wraca ze snorkelingu blady i mówi, że widział węża: długiego, w czarno-białe pasy, sunącego po piasku na płyciźnie. Zdjęcie zwykle to potwierdza - zwierzę rzeczywiście wygląda jak wąż. A jednak odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi: nie. Prawdziwe węże morskie, czyli jadowite gady z podrodziny Hydrophiinae, w Morzu Czerwonym nie występują. Żyją w Oceanie Indyjskim i zachodnim Pacyfiku, najbliżej nas w Zatoce Perskiej i Omańskiej.
Dlaczego ich tu nie ma, skoro Morze Czerwone łączy się z Oceanem Indyjskim? Najczęściej podaje się dwa powody: bardzo wysokie zasolenie, jedno z najwyższych wśród mórz połączonych z oceanem, oraz geografię - jedynym naturalnym wejściem jest wąska i płytka cieśnina Bab al-Mandab na dalekim południu. To wyjaśnienia powszechnie przyjmowane, choć nie do końca rozstrzygnięte; sam fakt pozostaje bezsporny. Na lądzie Egipt ma jadowite węże, ale żaden z nich nie żyje w morzu.
To, co trafia na zdjęcia, to węgorze wężowe z rodziny żmijakowatych (Ophichthidae). Najbardziej „wężowy” jest Myrichthys colubrinus w czarno-białe obrączki - gatunek uchodzący za naśladowcę jadowitego węża morskiego z rodzaju Laticauda, który nosi ten kostium także u nas, choć pierwowzoru tu nie ma. W biały dzień przeczesuje piasek i roślinność denną, wtykając głowę w każdą norkę w poszukiwaniu małych ryb i skorupiaków. Marmurkowy Callechelys marmorata pokazuje zwykle tylko głowę wystającą pionowo z piasku. Trzecim kandydatem są niewielkie mureny polujące na płyciźnie - o murenach piszemy na osobnej stronie.
Węgorze wężowe są niegroźne: nie mają jadu, mają mały pysk i zajmują się wyłącznie tym, co siedzi w piasku. Zaniepokojone nie atakują, tylko w kilka sekund zakopują się w dnie - ogonem do przodu, bo twardy, spiczasty koniec ogona służy im za świder. Zasada jest ta sama co zawsze: nie dotykamy, nie gonimy, nie zastawiamy drogi i niczego nie dokarmiamy. Jeśli nie masz pewności, co widzisz, po prostu trzymaj dystans i pokaż zwierzę przewodnikowi.
Miejsce nurkowania potwierdzamy rano, zależnie od pogody i poziomu grupy.
Wybierz sposób, który pasuje do Twojego doświadczenia.

Dwa najlepsze miejsca rafowe w jeden dzień. Nurkowanie z łodzi dla certyfikowanych nurków z lunchem i transferem w cenie - uczciwa cena, bez ukrytych kosztów. Wypożyczenie sprzętu 15 €/dzień.

Zobacz kolorową rafę i ryby bez nurkowania z butlą. Idealne dla całej rodziny i osób nienurkujących.

Nurkowanie nocne to zupełnie inny świat - poznaj rafę, gdy budzą się nocne stworzenia.
Najczęstsze pytania polskich nurków i turystów.
Nie. Prawdziwe węże morskie nie występują w całym Morzu Czerwonym, więc nie spotkasz ich ani w Hurghadzie, ani w Sharm el-Sheikh, ani w Marsa Alam. Nie ma ich też w Morzu Śródziemnym. Zwierzęta fotografowane jako „węże morskie z Egiptu” to węgorze wężowe albo mureny, czyli ryby.
Najpewniej Myrichthys colubrinus, pasiasty węgorz wężowy: smukła ryba długości 50-90 cm w czarno-białe obrączki, która w dzień sunie po płytkim piasku i wtyka głowę w norki. Z bliska widać niską płetwę grzbietową biegnącą wzdłuż ciała i spiczasty ogon. Jest niejadowita i nie interesuje się ludźmi. Druga możliwość to młoda murena albo murena zebrowata.
Nie. Nie ma jadu ani kolców jadowych i nie atakuje ludzi, a wystraszony zakopuje się w piasku w kilka sekund. Przy zwykłej obserwacji nie stanowi żadnego zagrożenia, także dla dzieci podczas snorkelingu. Nie dotykamy go z tego samego powodu co każdego zwierzęcia na rafie: żeby nie robić mu krzywdy.
Wąż morski jest gadem: ma łuski, oddycha powietrzem, więc regularnie wypływa na powierzchnię, a jego ogon jest spłaszczony bocznie jak wiosło. Węgorz wężowy jest rybą: ma gładką skórę bez łusek, otwory skrzelowe, płetwę grzbietową wzdłuż ciała i spiczasty koniec ogona, a na powierzchnię nie wypływa nigdy. W Morzu Czerwonym ta wiedza przydaje się głównie dla spokoju - węży morskich tu nie ma.